Projekt denko #12

Projekt denko #12

Już dawno mnie nie było tutaj z projektem denko. 


kredka do oczu Lovely - do oczu nie dawała się w ogóle, znikała i rolowała się ale nadaje się idealnie do brwi. 
Więcej pisałam tutaj.


maska renegenrująca Colour Care Wax - zregenerowała moje włosy, ale miała za to ohydny zapach. 
Więcej pisałam tutaj.


żel pod prysznic LPM pomarańcza i grejpfrut - totalnie owocowo i słodko pod prysznicem, moja skóra umyta i nie wysuszona. 
Więcej pisałam tutaj.


lakier do paznokci Coral Prosilk - totalny przeciętniak, ale sprawdzał się dobrze. 



lakier do paznokci Sephora Hit Color L60 Curaco - totalnie energetyczny kolor i dobra wytrzymałość. 
Więcej pisałam tutaj.


filtr 50 babydream - idealny na lato i plaże, dla mnie zbyt wysoki filtr który zostawiał czasami pod koniec białe plamy. 
Więcej pisałam tutaj.


kredka do ust lovely - masakryczna, ledwo co ją wykończyłam
Więcej pisałam tutaj.


szampon nadający blask i objętość Nivea - nadawał błysk ale nie nadawał objętości. 
Więcej pisałam tutaj.


korektor coverstick synergen - taki przeciętniak, o wiele lepszy gdy nakłada się palcami lub pędzelkiem 
Więcej pisałam tutaj.


balsam do ust fruit shine Nivea - o wiele gorszy niż vitamin shake, daje tylko pobłysk i nie nawilża ust. 
Więcej pisałam tutaj.
Szampon Pantene Pro-V aqua light.

Szampon Pantene Pro-V aqua light.

Staram się zmieniać co raz rodzaje szamponów by moje włosy się nie przywiązały do jednego rodzaju.


Moje włosy i skóra głowy została oczyszczona. Bardzo łatwo się spłukuje. Dobrze się pieni. Nie puszy i nie plącze mi włosów. Przy tym szamponie włosy doczekują w dobrym stanie do ostatniego dnia mycia i nawet nie muszę używać suchego szamponu. Po umyciu włosy są gładkie i mają zdrowy blask. 


Pierwsze na co zwróciłam uwagę to był wygląd. Jest nieziemski! Kocham przezroczyste opakowania bo wiemy ile nam produktu zostało. Otwieranie jest dość łatwe, przez co można łatwo w podróży rozlać. Konsystencja jest dość gęsta i przezroczysta. Ma delikatny i subtelny zapach. 


Na pewno kiedyś powrócę do tego szamponu. Na razie spróbuję czegoś innego z marki Pantene. 
Perfumy Beyonce Pulse.

Perfumy Beyonce Pulse.

Totalna niespodzianka poświąteczna! Nawet nie spodziewałam się że dostanę (kolejne) perfumy Be. I to jeszcze takie które pewnie sama bym sobie kupiła.


Są w dość nie typowym opakowaniu. W 100% różnią się od serii Heat. Na pewno nie jest słodki i kwiatowy, lecz z nutą owoców cytrusowych i powiewem świeżości. 

Nuty zapachowe:
nuta głowy: cytrusy, kwiat gruszy, bergamot
nuta serca: niebieska orchidea, jaśmin, peonia
nuta bazy: wanilia, piżmo, drzewo sandałowe



Idealnie sprawdzają się na wiosnę. Wraz z rozkwitem roślinności komponowały się wzorowo. 
Sól do kąpieli bebeauty.

Sól do kąpieli bebeauty.

Wypatrzona kilka razy na blogsferze. Skuszona pozytywnymi komentarzami zdecydowałam się na jej zakup. 


Nie uczula, ani nie podrażnia. Jest neutralna do naszej skóry - nie wysusza, nie nawilża. Nie ściąga jej. W ogóle nie zauważyłam żeby skóra była ujędrniona, jedynie może przyjemna w dotyku po kąpieli w tym produkcie. Niestety nie zauważyłam, aby moja skóra była pielęgnowana podczas używania kosmetyku. Bardziej, dla mnie, pełni funkcję relaksacyjną i zapachową. Nie zauważyłam żeby sól robiła jakąś pianę. 


Opakowanie bardzo przypadło mi do gustu. Jest przezroczyste i łatwo widzimy ile produktu nam zostało. Łatwo też możemy w zakrętce odmierzyć porcje produktu. Ma przepiękny kwiatowy zapach. Kolor jest różowy i na taki sam barwi wodę, ale nie tak nachalnie. Małe kamyczki nie kruszą się, są dość wytrzymałe. 


Jeśli dokończę to opakowanie to zapewne zakupie następne. Chciałabym spróbować z innymi wersjami zapachowymi. Na razie czeka na mnie jeszcze w zapasach coś z cytryną, także z bebeauty. Kule do kąpieli nie dają takiego zapachu jak te małe cudo. 
Copyright © hope&faaith , Blogger