Maska przeciw żółtym i miedzianym odcieniom L'Oreal Paris Elseve.

Maska przeciw żółtym i miedzianym odcieniom L'Oreal Paris Elseve.



Maska ma gęstą konsystencję i intensywny, ciemnofioletowy kolor. Dzięki temu dobrze przylega do włosów, co zapewnia równomierne działanie pigmentów. Zapach jest subtelny i delikatny. Jest dość wydajna – wystarczy niewielka ilość, aby pokryć włosy. Aplikacja jest prosta, chociaż trzeba uważać, by nie ubrudzić dłoni. Produkt łatwo się rozprowadza. Po spłukaniu maski zauważyłam, że miedziane refleksy na moich włosach są wyraźnie mniej widoczne. Włosy nabrały chłodnego, stonowanego odcienia, który wygląda bardzo naturalnie i świeżo. Po jej użyciu włosy są gładkie, miękkie i pełne blasku.






Chyba będę do niej jeszcze wracać.

Szampon oczyszczający Hyaluron Pure Elseve L'Oreal Paris.

Szampon oczyszczający Hyaluron Pure Elseve L'Oreal Paris.



Szampon po pierwszym użyciu sprawił, że moje włosy stały się odświeżone i miękkie w dotyku. Wreszcie były odpowiednio nawilżone oraz nie przetłuszczały się tak szybko. Po kilku zastosowaniach zauważyłam poprawę w strukturze włosów, stały się takie sypkie i ładniejsze w wyglądzie. Były również dobrze oczyszczone. Skutkiem tego jest lepsze wchłanianie serum czy maseczek. Podczas mycia, kosmetyk odpowiednio się pienił przy niewielkiej ilości produktu i nie miałam problemów z spłukaniem. Nie zauważyłam, aby skóra głowy została podrażniona lub kosmetyk wywołał reakcje alergiczną.  



 

Myślę, że mogę wrócić do tego kosmetyku. 

Matowa pomadka w płynie Max & More.

Matowa pomadka w płynie Max & More.



Totalnie się zraziłam do tej pomadki poprzez odcień produktu "In Love". Na ręku wyglądał naprawdę super, ale na ustach to jest totalna porażka. Nie można równo nałożyć produktu i nie wyglądać jak klaun. Kosmetyk jest bardzo napigmentowany i trwały, dosłownie wtapia się w usta. Przez co jakiekolwiek poprawki muszą być robione z użyciem płynu micelarnego, albo w przeciwnym wypadku mamy rozmazaną pomadkę na połowie twarzy. Konsystencja jest taka masełkowa. Na ustach wytrzymuje tak do kilku godzin lub pierwszego posiłku. Czasami potem zostają resztki, nie schodzi równomiernie. 




Zastanawiam się nad daniem kolejnej szansy i wybraniem jaśniejszego koloru. 

 

Nocna maseczka na usta Action.

Nocna maseczka na usta Action.



Po pierwszym użyciu miałam dość mieszane uczucia. Nie było to czego się spodziewałam kupując ten produkt. Zapachem przypomina mi produkty do ust, które były dołączone do gazet typu "Trzynastolatka" czy "Twist". To przezroczysta maź, która powoduje że usta są błyszczące. Jeśli nałożyłam za dużo produktu na usta to miałam nieprzyjemne odczucie. Jednak nie jest to efekt tafli. Konsystencja na ustach trochę olejowana. Nie zauważyłam spektralnego efektu wow nawilżenia. Nie wiem, czy to ta maseczka, ale po użyciu miałam podkreślone suche skórki. 




Nie sądzę, abym ponownie kupiła ten produkt.
 

Copyright © hope&faaith , Blogger