Perfumy Beyonce Pulse.

Perfumy Beyonce Pulse.

Totalna niespodzianka poświąteczna! Nawet nie spodziewałam się że dostanę (kolejne) perfumy Be. I to jeszcze takie które pewnie sama bym sobie kupiła.


Są w dość nie typowym opakowaniu. W 100% różnią się od serii Heat. Na pewno nie jest słodki i kwiatowy, lecz z nutą owoców cytrusowych i powiewem świeżości. 

Nuty zapachowe:
nuta głowy: cytrusy, kwiat gruszy, bergamot
nuta serca: niebieska orchidea, jaśmin, peonia
nuta bazy: wanilia, piżmo, drzewo sandałowe



Idealnie sprawdzają się na wiosnę. Wraz z rozkwitem roślinności komponowały się wzorowo. 
Sól do kąpieli bebeauty.

Sól do kąpieli bebeauty.

Wypatrzona kilka razy na blogsferze. Skuszona pozytywnymi komentarzami zdecydowałam się na jej zakup. 


Nie uczula, ani nie podrażnia. Jest neutralna do naszej skóry - nie wysusza, nie nawilża. Nie ściąga jej. W ogóle nie zauważyłam żeby skóra była ujędrniona, jedynie może przyjemna w dotyku po kąpieli w tym produkcie. Niestety nie zauważyłam, aby moja skóra była pielęgnowana podczas używania kosmetyku. Bardziej, dla mnie, pełni funkcję relaksacyjną i zapachową. Nie zauważyłam żeby sól robiła jakąś pianę. 


Opakowanie bardzo przypadło mi do gustu. Jest przezroczyste i łatwo widzimy ile produktu nam zostało. Łatwo też możemy w zakrętce odmierzyć porcje produktu. Ma przepiękny kwiatowy zapach. Kolor jest różowy i na taki sam barwi wodę, ale nie tak nachalnie. Małe kamyczki nie kruszą się, są dość wytrzymałe. 


Jeśli dokończę to opakowanie to zapewne zakupie następne. Chciałabym spróbować z innymi wersjami zapachowymi. Na razie czeka na mnie jeszcze w zapasach coś z cytryną, także z bebeauty. Kule do kąpieli nie dają takiego zapachu jak te małe cudo. 
Wibo s.o.s.weak nails.

Wibo s.o.s.weak nails.

Potrzebowałam ostatnio przezroczystej bazy pod lakier. Niestety odżywka z Eveline nie spełniała swojego zadania. Musiałam się posiłkować s.o.s. weak nails od wibo.


Paznokcie stały się mocne, ale nie aż tak jak bym sobie życzyła. Pod lakier nadaje się idealnie. Także możemy z niej zrobić top coat. Nie zauważyłam skutków ubocznych odżywki. Nie wysusza skórek. Jest dość wydajny. Nabłyszcza i ochrania naszą płytkę. 


Jeśli mi się skończy ta odżywka, ponownie skuszę się na wibo i ich produkty pielęgnujące do paznokci. 
Maska i peeling do stóp od she foot.

Maska i peeling do stóp od she foot.

W zeszłe wakacje zwlekałam ze skarpetkami peelingującymi. W zimę szkoda było mi ich używać, dlatego zdecydowałam się domowe spa dla stóp czyli peeling naturalny i maska regenrująco - odprężająca. 


Po zabiegu nogi są gładkie i lekko śliskie. Opakowanie jest w sam raz. Zużywam produkt na jedno podejście. Wraz z moim pilnikiem do stóp tworzą zgrany duet dla zadbanych stóp. Peeling nie poradzi sobie z dużym zrogowaceniem, dlatego najpierw należy użyć pumeksu. Nadaje się dla każdego, jest hypoalergiczna. Mnie nie uczuliła. Efekt utrzymuje się u mnie do dwóch tygodni. Stopy po zabiegu przepięknie pachną i wyglądają jakbyśmy skorzystali z profesjonalnej usługi. 


Niedrogie dobre odprężenie dla naszych stóp, podsumowując w jednym zdaniu. Kolejna sztuka czeka na mnie w szafce. 

Copyright © hope&faaith , Blogger