Utrwalacz makijażu Fixing Spray Max & More.

Utrwalacz makijażu Fixing Spray Max & More.

 



Traktowałam ten kosmetyk jak lakier, który ma utrwalić makijaż i zadziałał cuda. Makijaż przetrwał o wiele dłużej niż bez tego sprayu. Rozpylona mgiełka nie pozostawia efektu maski i nie ma uczucia lepkości. Dosyć szybko wnika w makijaż i jest nie widoczny na twarzy. Nie zauważyłam, aby był nawilżający, ale na pewno nie wysusza twarzy. Atomizer rozpyla ładną chmurkę produktu. Ma delikatny zapach, który nie pozostawia z nami na twarzy. Nie zauważyłam, aby zapychał, albo podrażniał skórę. 



Myślę, że będę do niego jeszcze wracać. 
Mineralny puder Celebrities Beauty Eveline Cosmetics.

Mineralny puder Celebrities Beauty Eveline Cosmetics.

 



Jeśli musiałabym go podsumować jednym zdaniem to kosmetyk za niewielką cenę robi efekt wow, jak kosmetyki z najwyższej półki. Twarz jest mega wygładzona w sposób naturalny. Delikatnym efektem możemy ładnie zmatowić cerę. Nie zmienia koloru cery. Bez problemu łączy się z bronzerem, rozświetlaczem i podkładem. Nie podkreśla suchych skórek i nie roluje się. Jest w miarę wydajny, utrzymuje się też tak w sam raz. Jedyny minus to taka skąpa gama kolorystyczna. Nie posiada zapachu. 




Stał się moim ulubieńcem! 

Maska przeciw żółtym i miedzianym odcieniom L'Oreal Paris Elseve.

Maska przeciw żółtym i miedzianym odcieniom L'Oreal Paris Elseve.



Maska ma gęstą konsystencję i intensywny, ciemnofioletowy kolor. Dzięki temu dobrze przylega do włosów, co zapewnia równomierne działanie pigmentów. Zapach jest subtelny i delikatny. Jest dość wydajna – wystarczy niewielka ilość, aby pokryć włosy. Aplikacja jest prosta, chociaż trzeba uważać, by nie ubrudzić dłoni. Produkt łatwo się rozprowadza. Po spłukaniu maski zauważyłam, że miedziane refleksy na moich włosach są wyraźnie mniej widoczne. Włosy nabrały chłodnego, stonowanego odcienia, który wygląda bardzo naturalnie i świeżo. Po jej użyciu włosy są gładkie, miękkie i pełne blasku.






Chyba będę do niej jeszcze wracać.

Szampon oczyszczający Hyaluron Pure Elseve L'Oreal Paris.

Szampon oczyszczający Hyaluron Pure Elseve L'Oreal Paris.



Szampon po pierwszym użyciu sprawił, że moje włosy stały się odświeżone i miękkie w dotyku. Wreszcie były odpowiednio nawilżone oraz nie przetłuszczały się tak szybko. Po kilku zastosowaniach zauważyłam poprawę w strukturze włosów, stały się takie sypkie i ładniejsze w wyglądzie. Były również dobrze oczyszczone. Skutkiem tego jest lepsze wchłanianie serum czy maseczek. Podczas mycia, kosmetyk odpowiednio się pienił przy niewielkiej ilości produktu i nie miałam problemów z spłukaniem. Nie zauważyłam, aby skóra głowy została podrażniona lub kosmetyk wywołał reakcje alergiczną.  



 

Myślę, że mogę wrócić do tego kosmetyku. 

Matowa pomadka w płynie Max & More.

Matowa pomadka w płynie Max & More.



Totalnie się zraziłam do tej pomadki poprzez odcień produktu "In Love". Na ręku wyglądał naprawdę super, ale na ustach to jest totalna porażka. Nie można równo nałożyć produktu i nie wyglądać jak klaun. Kosmetyk jest bardzo napigmentowany i trwały, dosłownie wtapia się w usta. Przez co jakiekolwiek poprawki muszą być robione z użyciem płynu micelarnego, albo w przeciwnym wypadku mamy rozmazaną pomadkę na połowie twarzy. Konsystencja jest taka masełkowa. Na ustach wytrzymuje tak do kilku godzin lub pierwszego posiłku. Czasami potem zostają resztki, nie schodzi równomiernie. 




Zastanawiam się nad daniem kolejnej szansy i wybraniem jaśniejszego koloru. 

 

Nocna maseczka na usta Action.

Nocna maseczka na usta Action.



Po pierwszym użyciu miałam dość mieszane uczucia. Nie było to czego się spodziewałam kupując ten produkt. Zapachem przypomina mi produkty do ust, które były dołączone do gazet typu "Trzynastolatka" czy "Twist". To przezroczysta maź, która powoduje że usta są błyszczące. Jeśli nałożyłam za dużo produktu na usta to miałam nieprzyjemne odczucie. Jednak nie jest to efekt tafli. Konsystencja na ustach trochę olejowana. Nie zauważyłam spektralnego efektu wow nawilżenia. Nie wiem, czy to ta maseczka, ale po użyciu miałam podkreślone suche skórki. 




Nie sądzę, abym ponownie kupiła ten produkt.
 

Olejek do golenia Summer Paradise Isana.

Olejek do golenia Summer Paradise Isana.



U mnie sprawdził się jako olejek do depilacji oraz po. Podczas używania go maszynka nie zacinała się i ładnie sunęła po skórze. Bardzo dobrze nawilżył skórę i zabezpieczył po depilacji. W końcu nie wystąpiły żadne podrażnienia i czerwone punkciki. Wspaniale się rozprowadza i nie zostawia tłustych śladów na skórze. Posiada konsystencję typowego olejku, jest bardzo wodnisty. Jest w miarę wydajny. Za to posiada nieziemski zapach kwiatów i pina colady. Nie jest przy tym chemiczny. Jest wyczuwalny po nałożeniu go na skórę. 



 Myślę, że pewnie wrócę do niego. 

Maska do włosów Plex Care 3 Action.

Maska do włosów Plex Care 3 Action.



Posiada naprawdę ładny zapach, który pozostaje na włosach. Maska do włosów sprawia, że włosy po wysuszeniu są sypkie i wyglądają naprawdę zdrowo oraz ładnie. Mają blask, który często widzę w reklamach. Włosy są dociążone i nie puszą się. Końcówki są zabezpieczone i nie widać ich rozdwajania się. Ułatwia rozczesywanie włosów. Jednak nie poprawia jakoś znacząco kondycji moich włosów. Konsystencja jest taka typowa, dzięki czemu bezproblemowo się nakłada na włosy. Trochę mi przypomina inną maskę Kallos, którą wcześniej stosowałam.



Chyba wrócę do tego kosmetyku.

 

Mus do ciała Kokos Pomarańcza Ziaja.

Mus do ciała Kokos Pomarańcza Ziaja.



Posiada mocno intensywny zapach kokosa i pomarańczy. Ma lekką formułę, taką chmurkową, przez co łatwo wsmarowuje się w ciało. Jednak to nie będzie taka bomba nawilżenia, jakiej mogłam się spodziewać. Natychmiastowo się wchłania i nie pozostawia żadnej przezroczystej warstwy na ciele. Efekt nawilżenia nie będzie długotrwały. Nie dostałam żadnej reakcji alergicznej lub podrażnienia. Kosmetyk zamknięty w tubie, dzięki czemu jest poręczny oraz można podejrzeć ile jeszcze go zostało.




Myślę, że może wrócę do tego kosmetyku, ale jeszcze nie wiem.  

Fitokolagenowy krem-maska pod oczy i na powieki Anti-Age Simply Nature Clochee.

Fitokolagenowy krem-maska pod oczy i na powieki Anti-Age Simply Nature Clochee.



Podczas stosowania kosmetyku zauważyłam delikatne rozjaśnienie i ujędrnienie skóry. Również troszeczkę zmniejszyły się zmarszczki i były spłycone. Poprawia wygląd skóry wokół oczu. To co obiecał producent, czyli nawilżenie, wygładzenie, ujędrnienie, rozjaśnienie cieni pod oczami zostało spełnione. Posiada delikatny zapach. W miarę szybko się wchłania i nie zostawia efektu tłustego filmu. Nie dostałam żadnego podrażnienia podczas użytkowania. Konsystencja jest w miarę gęsta. Jest wydajny. Ma dobry i naturalny skład. 



 
Myślę, że jeszcze będę wracać do tego kremu. Jednak to nie jest mój faworyt.  
Reduktor przebarwień punktowy Ziaja.

Reduktor przebarwień punktowy Ziaja.



 Kosmetyk stosowałam punktowo na plamy i przebarwienia. Niestety nie poradził sobie dobrze z nimi. Zauważyłam że coś się rozjaśnia, ale to było nierównomierne i powierzchowne. Ogólnie gdybym nie wiedziała, że stosuje coś na przebarwienia to bym wcale nie zauważyła efektów. Zapach jest nieco nieprzyjemny. Należy uważać, bo można podrażnić sobie skórę w okolicach oczu. A co za tym idzie, nie nadaje się na redukcję plam w tych okolicach. Konsystencja jest średnia, w miarę się rozprowadza. Średnio też współgra z innymi kosmetykami pielęgnacyjnymi. Nie wywołał żadnych reakcji niepożądanych. 




Nie sądzę, abym powróciła do tego produktu. 


Toner do włosów Le Blonding Préférence L'Oreal Paris.

Toner do włosów Le Blonding Préférence L'Oreal Paris.




Produkt świetnie sprawdzi się do nałożenia dzień po rozjaśnianiu włosów, aby zniwelować żółtawy odcień. Ale także sprawdzi się jako odświeżenie koloru i nadanie włosom nowego życia. Efekt utrzymuje się dosyć sporo i nie spodziewałam się tego. Na pewno jest lepszy niż wszelkiego rodzaju płukanki. Włosy wyglądają jak po wizycie u fryzjera. Nie niszczy włosów. Bardzo łatwy w aplikacji i nie ma brzydkiego, mocno drażniącego zapachu. Całość aplikacji tonera zajmuje dosłownie kilka chwil.

 

Odmładzające serum na noc Retinal Simply Nature Clochee.

Odmładzające serum na noc Retinal Simply Nature Clochee.



Po kilku użyciach zauważyłam poprawę w elastyczności skóry. Stała się bardziej napięta i mniej wiotka. Także widoczne jest zmniejszenie ilości zmarszczek, zwłaszcza tych płytszych. Ogólnie moja cera została lekko odmłodzona z wyglądu i lepiej się prezentuje bez makijażu. Nie zauważyłam poprawy wymodelowania owalu twarzy. Kosmetyk posiada delikatny zapach. Bez większych problemów rozprowadza się po skórze i w miarę szybko się wchłania. Nie wywołał żadnych alergii i podrażnień. Nawet jest wydajny. 



 

Myślę, że powrócę jeszcze do tego kosmetyku. 
Copyright © hope&faaith , Blogger